Dwa króliki Tilda, które zostały wykonane na zamówienie dla dwóch sióstr. Miały mieć takie same ubranka, jednak w innych kolorach. Wybrałam je sama, tak więc powstał królik turkusowy i blado niebieski. Prezentowały się rewelacyjnie, mam nadzieję że obdarowanym również się spodobały ;)
Kolejny króliczek Tilda, tym razem w błękitach. Króliczek jest większy od swoich poprzedników, bo ma aż 40 cm. Wykonanie zajęło mi aż 6 godzin (a może to tylko 6 godzin ;)
W każdym razie kokardę doszywałam o 2.30 w nocy. Na szczęście udało mi się! Na żywo prezentuje się rewelacyjnie.
Króliczek jest dostępny w moim sklepie internetowym.
Zapraszam
Witajcie Kochani!
Moje ulubione stworki czyli króliczki Tilda. Uwielbiam je szyć, choć niestety ich stworzenie jest bardzo czasochłonne. W ostatnim czasie powstały trzy ;) Zapraszam do oglądnięcia pierwszego z nich - Króliczki Zosi!
Witajcie Kochani!
Zestaw dla małego człowieczka, który już niebawem ma pojawić się na świecie. Kocyk o wymiarach ok. 100 cm x 75 cm z grubym ociepleniem. Do zestawu poduszka "królik" oraz szmatka sensoryczna. Kocyk uszyłam z szaro - srebrnego polarku minky oraz flaneli w dziecięce wzorki.
Witam.
W ostatnim czasie bardzo polubiłam szycie Tildowych króliczków. Maskotka jest dość prosta w wykonaniu, natomiast najwięcej czasu (przynajmniej dla mnie) pochłania projekt ubranka. Powstało już tyle różnych króliczków, że tak naprawdę ciężko stworzyć coś oryginalnego. Mam nadzieję, że nie powieliłam niczyjego pomysłu i stworek będzie jedyny i wyjątkowy.
Tak więc moi Kochani, przedstawiam króliczka - elegantkę. Występuje w wersji dziennej w sukience i kapelusiku, natomiast na wieczorne wyjście może założyć różowe bolerko. Pod sukieneczką schowane są jeszcze majteczki ;)
Witajcie Kochani!
Za oknami kiepska pogoda, słońce na zmianę z deszczem i wiatrem. Niestety synka "żłobkowicza" dopadło zapalenie zatok, więc mijający tydzień spędzamy razem w domku. Nie byłabym sobą, gdybym kilku wolnych chwil nie spędziła na uszyciu kolejnego stworka ;)
Dziś pochwalę się już trzecim w mojej "szyciowej karierze" Królikiem Tildą.
Dwie poprzednie maskotki uszyłam z białego polarku, natomiast teraz użyłam grubej surówki bawełnianej. Musze przyznać, iż szyje się z tej tkaniny znakomicie. Po wypchaniu ciałka królika, szwy się nie rozchodzą, a całość świetnie się trzyma.
A i muszę zaznaczyć, iż do tej pory wykonałam dwie samiczki, więc tym razem musiało wypaść na chłopczyka ;)
Dziewczyny pamiętajcie, że jutro dzień chłopaka!!!
Trzymajcie się cieplutko :*
Kochani!
Takiego oto króliczka uszyłam dla Agi z okazji jej kolejnych 18 imienin. Pluszak od razu dostał imię Krysia. Na zdjęciach być może nie prezentuje się najlepiej, ale na swoją obronę wspomnę tylko, iż sesja zdjęciowa odbyła się o przed 6.00 rano i kawa jeszcze nie zaczęła działać... ;)
Witajcie Kochani!
Jak tam minęły u Was pierwsze dni nowego roku. Moje dni były bardzo intensywne. W pracy dużo obowiązków, natomiast po powrocie do domu staram się cały czas poświęcić dla Synka. Tak, że na zabawy z maszyną zostaje niestety niewiele czasu.
Na razie udało mi się uszyć tylko jednego stworka, którego chciałam Wam pokazać. Szyłam go przez kilka wieczorów, ale w końcu się udało.
Nazwa stworka pochodzi od ulubionej zabawy mojego Stasia, polegającej na "hopsaniu" na piłce.
Pozdrawiam serdecznie. Mam nadzieję, że się spodoba.
Bardzo dziękuję za odwiedziny. Trzymajcie się cieplutko.











