Dwa króliki Tilda, które zostały wykonane na zamówienie dla dwóch sióstr. Miały mieć takie same ubranka, jednak w innych kolorach. Wybrałam je sama, tak więc powstał królik turkusowy i blado niebieski. Prezentowały się rewelacyjnie, mam nadzieję że obdarowanym również się spodobały ;)
Kolejny króliczek Tilda, tym razem w błękitach. Króliczek jest większy od swoich poprzedników, bo ma aż 40 cm. Wykonanie zajęło mi aż 6 godzin (a może to tylko 6 godzin ;)
W każdym razie kokardę doszywałam o 2.30 w nocy. Na szczęście udało mi się! Na żywo prezentuje się rewelacyjnie.
Króliczek jest dostępny w moim sklepie internetowym.
Zapraszam
Witajcie Kochani!
Moje ulubione stworki czyli króliczki Tilda. Uwielbiam je szyć, choć niestety ich stworzenie jest bardzo czasochłonne. W ostatnim czasie powstały trzy ;) Zapraszam do oglądnięcia pierwszego z nich - Króliczki Zosi!
Witajcie Kochani!
Za oknami kiepska pogoda, słońce na zmianę z deszczem i wiatrem. Niestety synka "żłobkowicza" dopadło zapalenie zatok, więc mijający tydzień spędzamy razem w domku. Nie byłabym sobą, gdybym kilku wolnych chwil nie spędziła na uszyciu kolejnego stworka ;)
Dziś pochwalę się już trzecim w mojej "szyciowej karierze" Królikiem Tildą.
Dwie poprzednie maskotki uszyłam z białego polarku, natomiast teraz użyłam grubej surówki bawełnianej. Musze przyznać, iż szyje się z tej tkaniny znakomicie. Po wypchaniu ciałka królika, szwy się nie rozchodzą, a całość świetnie się trzyma.
A i muszę zaznaczyć, iż do tej pory wykonałam dwie samiczki, więc tym razem musiało wypaść na chłopczyka ;)
Dziewczyny pamiętajcie, że jutro dzień chłopaka!!!
Trzymajcie się cieplutko :*
Kochani!
Takiego oto króliczka uszyłam dla Agi z okazji jej kolejnych 18 imienin. Pluszak od razu dostał imię Krysia. Na zdjęciach być może nie prezentuje się najlepiej, ale na swoją obronę wspomnę tylko, iż sesja zdjęciowa odbyła się o przed 6.00 rano i kawa jeszcze nie zaczęła działać... ;)
Witajcie kochani!
Przeglądając setki blogów w internecie "zachorowałam" na króliczka Tilda. Kilka razy przymierzałam się nawet do zakupu ;) Prawdę mówiąc, to uszycie takiego stworka wydawało mi się bardzo trudne i pracochłonne.
Dlatego też ogromnie się cieszę, że zdobyłam się w końcu na odwagę i poświęciłam ubiegły weekend dla mojego pierwszego, wymarzonego króliczka Tilda. Teraz mogę szczerze przyznać, że posiadając wykroje dostępne w sieci i materiał w jednolitym kolorze, można bardzo łatwo uszyć takie malutkie cudo. Problem pojawił się z doszyciem dwóch łapek, muszę jeszcze popracować nad techniką.
Największą radość dostarcza ubranie króliczka tj. wymyślenie sukieneczki lub spodni i ozdobnie ich zgodnie z upodobaniami. Ja myślałam bardzo długo nad projektem sukienki... ;)
Kochani mam nadzieję, że mój nowy stworek przypadnie Wam do gustu.
Ściskam mocno ;*
Króliczek został uszyty z białego polaru, wypchany wkładem poduszkowym. Ubranko uszyłam z moich ulubionych tkanin w kropeczki. Sukienka ma wszytą gumkę, dzięki której ładnie się układa oraz posiada szelki wykonane ze sznurka wyciągniętego na przód sukienki i zawiązanego w kokardę.






